
Jak przeprowadziliśmy bezpieczne rozliczenie ponad 500 000 zł [case study]
„Chcę wyjść ze spółki i się rozliczyć. I mieć pewność, że drugi wspólnik uczciwie mnie spłaci”. Z takim założeniem zgłosił się do naszej kancelarii Klient – wspólnik spółki cywilnej działającej w branży budowlanej. Posiadał 50-procentowy udział w zysku spółki i przez lata współtworzył biznes, który osiągnął stabilną pozycję rynkową. Decyzja o wyjściu ze spółki nie była przypadkowa. Wynikała z narastających różnic co do dalszego kierunku jej rozwoju. Jednocześnie Klient od początku zakładał dwa scenariusze: uporządkowane, polubowne rozstanie albo konflikt, który mógłby znacząco utrudnić rozliczenie. Naszym zadaniem było takie poprowadzenie całego procesu, aby ten drugi scenariusz się nie zmaterializował, a jednocześnie, aby interesy Klienta były zabezpieczone niezależnie od przebiegu negocjacji.
Dlaczego wyjście ze spółki cywilnej wymagało zaprojektowania całego procesu
Na pierwszy rzut oka sytuacja mogła wydawać się standardowa. Szybko jednak dostrzegliśmy kilka czynników, które istotnie zwiększały poziom ryzyka. Po pierwsze, spółka cywilna była dwuosobowa, co oznaczało, że wystąpienie jednego wspólnika mogło prowadzić do jej rozwiązania. Taki scenariusz wiązałby się z koniecznością likwidacji działalności, sprzedaży majątku i przeprowadzenia wieloetapowych rozliczeń – zarówno między wspólnikami, jak i podatkowych. Po drugie, umowa spółki nie regulowała zasad wyjścia wspólnika ani sposobu rozliczenia. W praktyce oznaczało to brak gotowych mechanizmów i konieczność wypracowania całej struktury transakcji w drodze negocjacji. Dodatkowym czynnikiem generującym ryzyko była sytuacja drugiego wspólnika. Nie dysponował on środkami na spłatę naszego Klienta i musiał dopiero pozyskać finansowanie. W takich warunkach naturalnie pojawia się tendencja do przeciągania rozmów, a szanse na finalizację transakcji stoją pod znakiem zapytania. W tle pozostawał jeszcze aspekt podatkowy. Spółka cywilna działała ponad 15 lat, co oznaczało konieczność uwzględnienia wieloletniej historii rozliczeń przy ocenie skutków wystąpienia wspólnika. W tym układzie nie chodziło jedynie o „przygotowanie kilku standardowych dokumentów”, ale o zaprojektowanie procesu wyjścia ze spółki cywilnej, który będzie możliwy do zrealizowania i jednocześnie bezpieczny dla naszego Klienta.
Strategia: odpowiednia kolejność zdarzeń i ograniczenie ryzyka
Pierwszym krokiem było ustalenie właściwej sekwencji działań. Aby uniknąć rozwiązania spółki, rekomendowaliśmy wprowadzenie do niej nowego wspólnika jeszcze przed wystąpieniem naszego Klienta. Samo przeprowadzenie tej zmiany nie było jednak wystarczające. Kluczowe znaczenie miało zabezpieczenie Klienta w „okresie przejściowym”, czyli w czasie, gdy formalnie nadal pozostawał wspólnikiem, ale jego wyjście było już planowane. W aneksie do umowy spółki wprowadziliśmy mechanizmy ograniczające możliwość podejmowania decyzji finansowych bez jego zgody. W szczególności dotyczyło to zaciągania zobowiązań przekraczających ustalony próg. Takie rozwiązanie pozwoliło ograniczyć ryzyko powstania nowych zobowiązań w okresie poprzedzającym wyjście Klienta i zapewniło mu realną kontrolę nad sytuacją.
Negocjacje jako element zarządzania ryzykiem transakcyjnym
Kolejnym etapem było włączenie naszego prawnika w proces negocjacji z drugim wspólnikiem.
W tego typu sprawach negocjacje nie ograniczają się do ustalenia wyłącznie kwoty rozliczenia. Istotnym celem jest również wypracowanie takiej struktury, która będzie możliwa do wykonania w praktyce, zwłaszcza w sytuacji, gdy jedna ze stron nie dysponuje pełnym finansowaniem. Rozmowy obejmowały równolegle kilka obszarów: wysokość rozliczenia, sposób jego zapłaty, harmonogram oraz zabezpieczenia. Kluczowe było znalezienie równowagi między interesem Klienta a realnymi możliwościami drugiej strony, bez eskalowania konfliktu.
Jak wyeliminowaliśmy ryzyko po stronie naszego Klienta: depozyt notarialny
Najbardziej newralgiczną kwestią z punktu widzenia naszego Klienta było powiązanie wystąpienia ze spółki z rozliczeniem finansowym. Standardowy model, w którym najpierw dochodzi do podpisania dokumentów, a następnie do zapłaty, generuje istotne ryzyko po stronie występującego wspólnika. Aby je wyeliminować, zastosowaliśmy depozyt notarialny. Środki przeznaczone na spłatę naszego Klienta zostały wpłacone na rachunek depozytowy notariusza przed podpisaniem porozumienia. Dopiero po potwierdzeniu ich dostępności Klient podpisał porozumienie o formalnym wystąpieniu ze spółki. Taka konstrukcja pozwoliła wyeliminować ryzyko niewypłacalności drugiej strony i zapewniła Klientowi realną kontrolę nad momentem finalizacji transakcji.
Rozliczenie uwzględniające zarówno środki pieniężne, jak i majątek rzeczowy
Istotnym elementem całego procesu było również uwzględnienie w rozliczeniu określonych składników wspólnego majątku, na których bardzo zależało naszemu Klientowi. Zamiast prowadzić oddzielne rozliczenia, zastosowaliśmy mechanizm potrącenia wierzytelności. Spółka sprzedała Klientowi uzgodnione składniki majątku, a wartość tej transakcji została uwzględniona w końcowym rozliczeniu. Pozwoliło to uprościć strukturę transakcji i ograniczyć przepływy finansowe, przy jednoczesnym zachowaniu przejrzystości całego rozliczenia.
Podatki: obszar wymagający pełnej rekonstrukcji danych
Równolegle przeprowadziliśmy szczegółową analizę skutków podatkowych wyjścia Klienta ze spółki. Ze względu na ponad 15-letni okres funkcjonowania spółki nie było możliwe oparcie się wyłącznie na bieżących danych. Konieczne było odtworzenie historii rozliczeń, w tym przychodów, kosztów oraz przepływów finansowych przypadających na Klienta. Analiza obejmowała również weryfikację wydatków, które mogły nie stanowić kosztów uzyskania przychodów. Był to proces wymagający i czasochłonny, ale kluczowy dla potwierdzenia, że przyjęta struktura wyjścia nie generuje dodatkowych obciążeń podatkowych dla naszego Klienta.
Efekt: bezpieczne wyjście ze spółki cywilnej zamiast niekontrolowanego scenariusza
Z perspektywy Klienta kluczowy był rezultat:
-
W ciągu około półtora miesiąca nasza kancelaria prawna przeprowadziła cały proces w sposób zgodny z przyjętymi założeniami, w tym w zakładanym horyzoncie czasowym.
-
Klient uzyskał kwotę przekraczającą 500 000 zł, przejął uzgodnione składniki majątku i – co równie istotne – uniknął scenariusza konfliktowego.
-
Z perspektywy prawnej i podatkowej proces został przeprowadzony w sposób kontrolowany i przewidywalny.
Dlaczego w tego typu sprawach kluczowa jest strategia
Przypadek naszego Klienta wyraźnie pokazuje, że wyjście ze spółki cywilnej rzadko jest jedynie „czystą formalnością”. W praktyce jest to proces, w którym kluczowe znaczenie ma odpowiednia kolejność działań, struktura rozliczeń oraz realne zabezpieczenie interesów wspólnika. Różnica między standardową obsługą prawną a takim strategicznym doradztwem polega na tym, że w pierwszym przypadku działania mają charakter reaktywny. W drugim zaś proces jest projektowany z wyprzedzeniem, z uwzględnieniem ryzyk i możliwych scenariuszy. To właśnie takie strategiczne podejście pozwala przeprowadzić wyjście ze spółki cywilnej nie tylko skutecznie, ale przede wszystkim w sposób bezpieczny.
Analizujemy możliwe scenariusze działania oraz ryzyka prawne i podatkowe.